Tapczan rozkładany – mebel, który ratuje małe mieszkania i niespodziewanych gości

Aus Technik AG Wiki
Zur Navigation springen Zur Suche springen

Nie da się ukryć, że narożnik ma też wady. Jest cięższy, trudniej go przestawić, a przy przeprowadzce może nie zmieścić się w windzie. Pamiętam, jak pomagałam koleżance wnosić jej narożnik z tapicerka welurowa na trzecie piętro – skończyło się na zdjęciu drzwi z zawiasów. Dlatego jeśli często się przeprowadzasz, kanapa z funkcją spania będzie praktyczniejsza. Ale jeśli planujesz zostać w mieszkaniu na lata, narożnik to inwestycja w komfort, który docenisz każdego wieczoru.

Goście na noc to wyzwanie, które rozwiązała wersalka z funkcją spania w pokoju dziennym. W sypialni jednak zostawiłam wolną przestrzeń przy oknie – w razie potrzeby stawiam tam dmuchany materac dla dziecka. Na co dzień to miejsce zajmuje fotel z podnóżkiem, który służy do czytania. Gdy przyjeżdża rodzina, fotel wędruje do salonu, a materac rozkładam na podłodze. Sprytne, bo nie trzeba trzymać dodatkowego łóżka przez cały rok. Wersalka w salonie ma mechanizm DL, który pozwala rozłożyć siedzisko bez przesuwania mebli – to oszczędza plecy i czas.

A teraz kwestia, która mnie kiedyś zaskoczyła – wygoda spania. Na kanapie z funkcją spania często znajdziesz cienki materacyk, który po kilku miesiącach zaczyna się odkształcać. W narożniku, zwłaszcza z mechanizmem DL, masz pełnowymiarowe łóżko z materacem piankowym o grubości 16 cm. U siebie postawiłam na stelaz listwowy – to daje wentylację i sprężystość, której nie zapewni żadna składana konstrukcja. Raz położyłam się na takim zestawie i nie chciało mi się wstawać. Dla kogoś z problemami kręgosłupa to może być zbawienie.

Nie każdy ma miejsce na oddzielną garderobę. Wtedy meble loftowe mogą pełnić kilka funkcji. Na przykład komoda z frontami z blachy i drewna – na górze trzymam pościel, w szufladach koszule, a na blacie kawę. Albo szafa przesuwna z drzwiami z matowego szkła i stali, która optycznie powiększa pokój. Ważne, żeby nie przesadzić z ilością metalu – zbyt wiele ostrych krawędzi sprawia, że mieszkanie staje się chłodne. Dlatego dodaję tekstylia: lniane zasłony, wełniany dywan i poduszki z grubego splotu.

W salonie sprawa się komplikuje, bo to serce mieszkania, a jednocześnie często jedyne pomieszczenie, w którym przyjmujemy gości. W mojej kamienicy salon ma 20 metrów, ale ściana nośna dzieli go na dwie części, więc klasyczna rozkładana sofa odpadała. Postawiłam na kanapę z funkcja spania z mechanizmem DL, która po rozłożeniu daje pełnowymiarowe łóżko 140x200 cm. Tapicerka welurowa okazała się genialnym wyborem – mięciutka w dotyku, łatwa do czyszczenia, a przy tym dodaje wnętrzu elegancji. Mechanizm DL działa płynnie, nie wymaga siłowni, a spanie na takiej kanapie jest komfortowe nawet dla gości, którzy zostają na tydzień. Kluczowe jest, żeby przed zakupem sprawdzić, czy kanapa ma wyjmowany pokrowiec – ułatwia to utrzymanie czystości.

Największym wyzwaniem przy tworzeniu strefy relaksu jest znalezienie miejsca na spanie dla gości. W małych mieszkaniach każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, a niespodziewana wizyta rodziny to często logistyczny koszmar. Dlatego tak ważne jest, żeby mebel do odpoczynku miał podwójne zastosowanie. Świetnie sprawdza się tu wersalka, która w ciągu dnia pełni rolę kanapy, a wieczorem zamienia się w wygodne łóżko. Nie daj się zwieść tanim modelom z cienkim materacem. Lepiej zainwestować w wersalkę ze stelażem listwowym i oddzielnym materacem piankowym o grubości przynajmniej 16 centymetrów. Wtedy nawet twoi teściowie nie będą narzekać na ból pleców po nocy spędzonej w salonie.

Zacznijmy od sypialni, która w kamienicy często bywa pomieszczeniem o zaskakująco małym metrażu. Moja ma zaledwie 12 metrów, a mimo to musiała pomieścić nie tylko łóżko, ale i miejsce na przechowywanie pościeli oraz koców gościnnych. Rozwiązaniem, które uratowało mi życie, okazało się łóżko z pojemnikiem na pościel. Wybrałam model z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym – i to był strzał w dziesiątkę. Stelaz listwowy zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza, co przy starych, wilgotnych murach ma ogromne znaczenie. Materac piankowy dopasowuje się do ciała, a ja nie muszę martwić się o grzyby pod łóżkiem. Pojemnik na pościel pomieści dwie kołdry, cztery poduszki i zapasowy koc.

Stoisz w salonie, patrzysz na puste ściany i czujesz, że zaraz podejmiesz jedną z ważniejszych decyzji w życiu. Nie przesadzam. Bo wybór między narożnikiem a kanapą to nie tylko kwestia estetyki – to decyzja, która zaważy na tym, czy będziesz mógł wyciągnąć nogi po pracy, czy jednak skończysz z podkurczonymi kolanami. Sama przez to przechodziłam. W moim pierwszym mieszkaniu, 38 metrów kwadratowych, kanapa wydawała się oczywistością. Dopiero po roku zrozumiałam, że popełniłam błąd, który kosztował mnie kilka nieprzespanych nocy.